" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



poniedziałek, 19 września 2011

Ajłanciu


Zainspirowany dziełem Kazikowej, wrzucam własną interpretacje słynnego plakatu...
Wiem. Charakteryzuje się ogromnym talentem. Teraz już wiecie czemu bawię się słowem.

Jakoś później wrzucę kilka krótkich tekstów. Branoć

9 komentarzy:

  1. "Teraz już wiecie czemu bawię się słowem."

    Akurat.

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie tam się podoba takie uproszczenie i nawiazanie do komiksu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To może rysowanie idzie mi lepiej niż pisanie?:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólnie to "to coś" wygląda trochę jak kosmita :D

    OdpowiedzUsuń
  5. kosmita do kosmity ciągnie , ale jakiego jesteś smaku? bo chyba nie pistacjowego też?

    OdpowiedzUsuń
  6. obrazek przedni! tylko zastanawiające jest to coś po lewej stronie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ponocjusz, uważaj, uważaj, bo jeszcze Ci coś przypomnę na temat siły podświadomości na efekty twórcze...Bardzo dobrze oddałeś powagę mojej postaci. Chwali Ci się. 6 gwiazdek.

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.