W piątek zmarł najlepszy nauczyciel akademicki z jakim miałem kiedykolwiek do czynienia. Znów tak wyszło, że poruszam temat śmierci.
 |
| Gabinet doktora Nieuważnego. |
"Gabinet wręcz zawalony książkami, czasopismami i różnego rodzaju pamiątkami z epoki napoleońskiej i nie tylko. Ile książek, tyle zainteresowań - oprócz Napoleona i jego czasów, również I i II wojna światowa "z przyległościami", historia Francji czy historia wojskowości..."
"Nie znosił formalności, cenił konkrety. Prawie zawsze wpadał jak po ogień - krótka piłka i już Go nie było, pędził dalej Emotikon smile . Między innymi do swoich "erasmusów" z Polski i z zagranicy - dobry duch tego programu na WNH UMK. Ale jeśli miał wolną chwilę, to potrafił zajmująco opowiadać o swoich pasjach, zbiorach i odwiedzanych miejscach - jeżeli tak samo prowadził zajęcia, to tylko pozazdrościć Jego studentom... Warszawiak z urodzenia, torunianin z zamieszkania, obywatel świata z powołania - tu Paryż, za chwilę Moskwa, po drodze pierwszowojenne nekropolie w Galicji. Erudyta, tytan pracy naukowej. Zagorzały wielbiciel Napoleona - zobaczyłeś książkę lub artykuł traktujący o czasach Bonapartego, z automatu szukałeś Jego nazwiska jako autora. Takim Go zapamiętam... Dr Andrzej Nieuważny (1960-2015)."