" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



wtorek, 29 listopada 2011

Krzyczę wśród głuchych

Rejs we mgle
(...)
 - W jej głosie jest jakaś niewypowiedziana tęsknota. - Zauważyła, gdy ucichło nagranie.
 - Wspomina ciemność, gdy mogła polegać na zmysłach. - Podniosłem się i przysłoniłem jej oczy swoimi dłońmi. - Świat wabi ją obrazami.
 - Nie rozumiem.
 - Ale czego nie rozumiesz?
Chwyciła moje ręce i przesunęła je na swoją szyje.
 - Przecież świat jest piękny.
 - Z jej punktu widzenia jest okropny. Gdy stoisz pod wieża Eiffla czy patrzysz z ona samolotu na ocean, możesz pomyśleć, że nasz świat jest cudowny, istny raj. 
W kajucie było duszno, a jedyne źródło świeżego powietrza, umieszczone w suficie, kierowało je wprost na mnie. W jedno uderzenie serca zmarzłem i opadłem na poduszkę. Justyna przeczesała moje włosy palcami, szukając myśli zaplątanych w ich końce, a gdy nasze czoła dotknęły się w końcu, dokończyłem swoją refleksje.
 - Przemoc przelewająca się przez ekran telewizora, zamachy bombowe, wojny i głód. Patrzysz na to wszystko przez godzinę, czasem dwie, każdego dnia. Ty już przywykłaś i ja też, że gdzieś tam, dzieje się źle i te widoki nie robią już na nas wrażenia. Ogólnoświatowa znieczulica spowodowana codziennym praniem mózgów. Dlatego ona tęskni za ciemnością.
 - What has been seen can’t be unseen.
 - A gdy idę ulicą? Gdy jestem małym atomem wielkiej, bezmyślnej masy, która rozrasta się we wszystkich kierunkach bez jakiegokolwiek celu? Nic nie możemy z tym zrobić.
 - Chyba powinnam powiedzieć, że nie powinieneś topić swojej świadomości w bezsilności, ale nie pamiętam swojej kwestii.
Poczułem jej uśmiech na prawym policzku.
 - Niestety, nawet najlepszy scenariusz może zostać wypaczony przez grę aktorską.
 - Niestety.
Szymon śpiący na dolnej koi ocknął się nagle i krzyknął coś do mnie, ale nie potrafiłem rozczytać słów w jego makabrycznym głosie, osadzonym w koszmarnej otchłani snów.
 - Idziemy spać.
Nie mogłem odkryć, które z nas to powiedziało. Szept zlał się z szumem klimatyzatora.

2 komentarze:

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.