(...)
- W jej głosie jest jakaś niewypowiedziana tęsknota. - Zauważyła, gdy ucichło nagranie.
- Wspomina ciemność, gdy mogła polegać na zmysłach. - Podniosłem się i przysłoniłem jej oczy swoimi dłońmi. - Świat wabi ją obrazami.
- Nie rozumiem.
- Ale czego nie rozumiesz?
Chwyciła moje ręce i przesunęła je na swoją szyje.
- Przecież świat jest piękny.
- Z jej punktu widzenia jest okropny. Gdy stoisz pod wieża Eiffla czy patrzysz z ona samolotu na ocean, możesz pomyśleć, że nasz świat jest cudowny, istny raj.
W kajucie było duszno, a jedyne źródło świeżego powietrza, umieszczone w suficie, kierowało je wprost na mnie. W jedno uderzenie serca zmarzłem i opadłem na poduszkę. Justyna przeczesała moje włosy palcami, szukając myśli zaplątanych w ich końce, a gdy nasze czoła dotknęły się w końcu, dokończyłem swoją refleksje.
- Przemoc przelewająca się przez ekran telewizora, zamachy bombowe, wojny i głód. Patrzysz na to wszystko przez godzinę, czasem dwie, każdego dnia. Ty już przywykłaś i ja też, że gdzieś tam, dzieje się źle i te widoki nie robią już na nas wrażenia. Ogólnoświatowa znieczulica spowodowana codziennym praniem mózgów. Dlatego ona tęskni za ciemnością.
- What has been seen can’t be unseen.
- A gdy idę ulicą? Gdy jestem małym atomem wielkiej, bezmyślnej masy, która rozrasta się we wszystkich kierunkach bez jakiegokolwiek celu? Nic nie możemy z tym zrobić.
- Chyba powinnam powiedzieć, że nie powinieneś topić swojej świadomości w bezsilności, ale nie pamiętam swojej kwestii.
Poczułem jej uśmiech na prawym policzku.
- Niestety, nawet najlepszy scenariusz może zostać wypaczony przez grę aktorską.
- Niestety, nawet najlepszy scenariusz może zostać wypaczony przez grę aktorską.
- Niestety.
Szymon śpiący na dolnej koi ocknął się nagle i krzyknął coś do mnie, ale nie potrafiłem rozczytać słów w jego makabrycznym głosie, osadzonym w koszmarnej otchłani snów.
- Idziemy spać.
Nie mogłem odkryć, które z nas to powiedziało. Szept zlał się z szumem klimatyzatora.
zajebiste , postuluję aby tej histori ciag dalszy nastąpił!
OdpowiedzUsuńPodpisuje się pod postulatem @kazikowej.
OdpowiedzUsuń