" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



poniedziałek, 19 grudnia 2011

Rok upadku

W maju Bin Laden, w październiku Kaddafi, a teraz  Kim Dzong Il. Śmierć upomniała się o swoich popleczników?

Ale co z tego, skoro w starych demokracjach nadal bez zmian?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.