Poprzednie dwa teksty nie mają ze sobą nic wspólnego, to po prostu kolejne próbki, swego rodzaju ćwiczenie w pisaniu, które utrwalam tutaj by móc za pięć lat spojrzeć na to i z uśmiechem stwierdzić postęp.
Tytuł pochodzi z EPki - Towar zastępczy. Dostępna za darmo. Podoba mi się. Bardzo.
Uwielbiam patrzeć na Gdańsk z okna jej kuchni. Co jest w tych miastach, że budzą we mnie natchnienie? Co sprawia, że chcę pisać banalne teksty o sypiącym z nieba śniegu, który przytłacza te bloki o mdłych kolorach? Może te stada mew goniące się na niebie albo gołębie na starym rynku lub koty w zaułkach?
Nie wiem. Silnie trawię samotność z którą właśnie się zderzyłem. Podoba mi się to oczekiwanie na jej powrót. Tak chcę żyć, porządkować pokój, pisać i pisać i pisać całe przedpołudnie, a później iść na zakupy, przyrządzić razem z nią obiad, pokłócić się o coś i później przepraszać i ocierać jej łzy. Wieczorem pojechać do Sopotu i trwonić pieniądze na grzane wino dla mnie i herbatę z jaśminem dla niej (lub odwrotnie; ewentualnie szarlotkę).
To nie jest to?
To zdecydowanie jest to czego pragnę.
Dziś nie muszę wspominać. Wszystko mam teraz, nie dalej niż na wyciągniecie ręki. Ciężko jest oderwać się na chwilę od siebie samego i spojrzeć zza pleców na to w jaki sposób rozstaje się ze swoim ordynarnym zachowaniem cechującym moją młodość. Innymi słowy, ciężko jest patrzeć jak dorastam, przygnębia mnie ta świadomość, że coraz więcej moich poczynań wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Rozumiem to jednak doskonale i wiem, że najwyższy czas przyjąć inną postawę, zachować swoje poczucie humoru, słowne igraszki i pokręconą wyobraźnie do twórczości, a na zewnątrz być twardym facetem, z własnym, zdecydowanym zdaniem na każdy temat. Być gotowym do rozmowy z każdym obcym, przez telefon, internet, listownie czy twarzą w twarz, muszę mieć umiejętności, które wymagane są przez dorosłe życie.
Uwielbiam pisać wiersze, nie dopowiadać niektórych myśli. Czytelnik jest mądry, czytelnik się domyśli... Ale wiem, że to nie jest to w czym chcę być najlepszy, że poezja jest tylko rejestrem emocji zbyt ważnych by mówić o nich wprost. Tak, dla mnie wiersze stoją najwyżej, a ponieważ od nich zacząłem, mam sentyment do wszelkiej liryki.
Mam też sentyment do Szymborskiej, której twórczość zapewne lada dzień zostanie jeszcze bardziej wywyższona... Przecież cytują tylko martwych... Nasza noblistka, podobnie jak Miłosz, osiągnęła w swej twórczości wszystko, zdobyła wszystkie najwyższe nagrody i odznaczenia, a jej wydawnictwa zebrały świetne recenzje i tłumy wiernych czytelników. Już za życia doceniono ją znaczenie bardziej niż Osiecką czy Lema. Tak też się zdarza.
Od dziś nie będzie już wierszy w Aerarium. Zapraszam tutaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.