" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



poniedziałek, 19 marca 2012

Granice zmęczenia

Ile można znieść?
Stoję i patrzę na ludzi wokół mnie, którzy najchętniej zamieniliby się obowiązkami z moim kotem. Wszyscy są zmęczeni, przeładowani pracą, nauką i prywatnymi kłopotami, a ja drepczę w miejscu i nie mam nic do roboty. Kompletny brak ambicji. Brak życiowych celów dla których warto wylewać krew. Co ciekawe, brak również snu, ale ja przecież nie mam się czym martwić, więc o co chodzi?

Moją matkę dopada rezygnacja. Jej zmęczenie jest coraz bardziej widoczne. Pragnie zrezygnować ze studiów. To wydaje się być dobrym rozwiązaniem, ale... Zawsze jest jakieś ale.
A ja? A ja czuję, że marnuję najbardziej produktywne lata na uczenie się o zasadach selekcji materiałów archiwalnych w Polsce.

Chyba mamy przesilenie. Przyszła wiosna i chyba nikt nie ma ochoty na pracę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.