" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



środa, 19 czerwca 2013

Ludzie, czy wyście powariowali?


Pewnego pięknego dnia natrafiłem w internecie na miejsce, gdzie ludzie żyją w radosnym przeświadczeniu, iż zasady ortografii wymyślili kretyni, a ich problemy są najważniejsze i wymagają natychmiastowego rozwiązania. Bezwzględnie. Dlatego, nie warto troszczyć się o ładną składnie, ważne jest by uzyskać właściwą odpowiedź na nasze pytanie i rozwiać wszelkie wątpliwości. Jednym słowem, witaj w świecie "problemów i składni nie do ogarnięcia"*.


Wziąłem pierwsze z brzegu, żeby było tak poglądowo. Źródła nie podam - dość, że ludzie wylewają tam swoje żale poprzez konta na facebooku.

E.P pisze:
"słuchajcie. Mam problem. Mam 23 lata. Nie byłam z nikim na dłużej przez ostatnie dwa lata. Umawiam się z ludźmi na szybki numerek, ale to chyba nie to samo co stały związek. Nie mam pojęcia co ze mną nie tak. Jestem ładna, studiuję, mam dużo znajomych. Moi rodzice i rodzina mnie dobijają, zawsze pytają czy mam chłopaka. Pomóżcie ;cccc"

Zajrzałem na profil i natychmiast domyśliłem się, co jest z nią nie tak. Jest po prostu za mądra na tych wszystkich facetów! Oni są od niej gorsi, oni jej nie rozumieją i nie doceniają!
Moja rada: rozejrzyj się za jakąś dziewczyną. Faceci są tacy beznadziejni ;cccc

Niestety spośród ponad 150 komentarzy, nikt nie wpadł na ten genialny pomysł :(

***

S.R. pisze: 
"Pomogę w każdej trudnej sytuacji . Pisać na priv i tyle . Nie męcz się tylko napisz !!! :)"

Słuchaj, mam taką wielką szafę do wyniesienia, a mieszkam na ósmym piętrze. Do tego jeszcze na nodze mam jakąś narośl i nie mogę chodzić, a cieć wczoraj popsuł windę. To jak, wpadniesz o szesnastej i pomożesz? Wiedziałem, że zawszę mogę na Ciebie liczyć!

***

Teraz ciekawostka - ludzie krępują się pisać o swoich problemach, więc autorka strony umieszcza ich problemy jako anonimowe. Jednak najpierw słowo wstępu...


Moja reakcja po wklejeniu poniższego cytatu do edytora tekstu:


W sumie nie dziwię im się, ja też bym się krępował pokazać jakiś tekst, który po wklejeniu do edytora, wygląda jak rzymska arena po walce gladiatorów, wszystko aż bije po oczach krwistą czerwienią. Jak coś takiego można przepuścić bez choćby najmniejszej korekty? Nawet pieprzony Chrome podkreśla błędy. Jak można być takim ignorantem? Jak żyć panie premierze?

Oto właściwa treść:

"32. anonimka ;
No witam . Może zaczne od razu żeby nie przedłużać . W kwietniu tego roku byłam z związku z pewnym chłopakiem. Początkowo wszystko było okej , ale mielismy różne oczekiwania . Kiedy już byłam zrezygnowana i chciałam to zakonczyć do mojej klasy przyszedł nowy chłopak. Może to głupie , ale gdy go zobaczyłam (i nie chodzi tu o wygląd) zmiękłam . Miał w sobie coś czego nawet nie moge opisać .. Pomyślałam , że zapewne ma dziewczyne i wg wiec traktowałam go normalnie. Po kilku dniach napisał do mnie , rozmowa była luźna , dobrze nam sie pisało . Pisalismy przez kolejne dni .. w szkole bardzo sie do siebie zbliżyliśmy .. Powiedział mi , że od pierwszego momentu gdy sie zobaczylismy poczuł to samo co ja.. minęło troche czasu .. i zaczelismy ze soba byc. Wiem.. pewnie sądzicie ze to szybko , ale byłam pewna swoich uczuc. Było raz lepiej , raz gorzej . Wiadomo , ale kochałam go na tyle mocno , że żadna kłótnia nie była w stanie mnie złamać. W trakcie wychodziło wiele rzeczy na jaw. Wiedziałam , że on jara .. uświadomił mnie w tym , ale okazało się , że mnie okłamywał .. przyznał ze jara codziennie , że nie może przestac.. Postanowiłam mu pomóc.. Bo nie zostawie go przecież gdy pojawia sie kłopoty . Było okej . Do momentu gdy znowu nie poleciał z tematem ... imprezował .. zaczął byc w stosunku do mnie olewajacy .. chamski .. wtedy ja pękałam i za wszelka cene próbowałam dowiedziec sie o co chodzi. Wychodziły z tego kłótnie ,aż mnie zostawił twierdzac , że ma dosc. mielismy kilka tyg spokoju spokoju .. potem bylismy razem na tygodniowym obozie.. na którym sie znowu zblizylismy do siebie.. po powrocie dowiedziałam sie nieprzyjemnej rzeczy .. oświadczył mi ze 3 dni po naszym rozstaniu przespał sie z inna.. i z 3 miał bliższy kontakt .. Nie powiem . Był to dla mnie ostry cios. Bo przez ten czas gdy on obracał inne ja pracowałam nad swoim zachowaniem . Jak go odzyskac. Jednak wybaczyłam to . Mówił mi ,ze nie wie czy bedzie potrafił skupic sie tylko na mnie.. jednak dałam mu jasno do zrozumienia , że albo ja albo inne.. po tygodniu .. zaproponował abyśmy spróbowali jeszcze raz.. mówił że mnie kocha.. że jestem dla niego zbyt cenna aby mnie kolejny raz stracił .. bylismy ze soba tydzien .. kiedy dowiedziałam sie ze całował sie z moja kumpela z klasy ;/ byli oczywiscie zjarani .. jednak przezylam juz nim tyle , ze to na szczescie mnie nie złamało .. kilka dni bylo ciezkich .. po tym jak sie dowiedzialam .. to na drugi dzien jechalismy na wyjazd ze szkoły .. w autobusie poprosił o rozmowe. Usiadłam obok . powtórzył 2 razy słowo Przepraszam .. ale nic nie odpowiedziałam .. powiedział ze był głupi .. bo ja chciałam dla niego dobrze a on miał swoje zdanie i nie posłuchał .. ze mnie kocha.. i chce walczyc bo warto .. przez 2 dni było na prawde super.. później miał lekkie zachwianie , ale widzialam nadal poprawe.. nawet ostatnio przysyłał mi piosenki .. pisał ze kocha... jednak .. okazało sie ze w sierpniu wyprowadza sie do Niemiec.. i sie poddał z wwalka.. próbowałam mu uświadomic ze dla mnie to nie przeszkoda.. on w marcu konczy 18 lat .. a to dla mnie nie problem jechac tam .. jednak to wszystko na nic.. powiedzial ze on nie wyobraza sobie zwiazku na odleglosc.. nie wiem co dalej .. czy starac sie .. czy dac spokój .. jednak Kocham go tak mocno .. że nie jest mi łatwo dac sobie spokój ;x Prosze was o rady .."
...

Moja reakcja po przeczytaniu tego tekstu:


Może lepiej oddajmy głos profesjonalnym komentatorom:
S.B: "Trudna decyzja przed Toba. Nie wiadomo co w jego głowie siedzi i co myśli. Nie raz co innego mówią a co innego robią. Ja bym dala sobie spokój. Jestem osobą zazdrosna i chyba bym nie wytrzymała takiej rozłąki. No ale każdy ma inne zdanie."
D.S: "Widać że jesteś wartościową kobietą. Może daj sobie z nim spokój."
(he he he, Ty sarkastyczny draniu!)
P.D.S: "Nie rozumiem takich dziewczyn.. Wokół jest tylu wspaniałych chłopaków, przede wszystkim bez nałogów i normalnie podchodzących do życia, którzy czekają na taką dziewczynę, jak Ty.. Ale Ty jesteś zaślepiona miłośćią, jak wiele takich przypadków. Obyś później nie żałowała tego. Powodzenia"
(ooo... wyczuwam ból dupy!)
M.N:  "@P.D.S wybawca... Samo to, że piszesz takie pierdoły świadczy o tym, że w ogóle nie powinieneś się udzielać. Miłość nie wybiera.A co do twojej sytuacji koleżanko, wiem z doświadczenia, że faktycznie, związki na odległość nie podziałają. Wydaje mi się (ale nie znam ani ciebie ani jego, więc pewności nie mogę ci przekazać), że powinniście rozstać się w pokoju, niż żeby on wyjechał i coś się stało, co mogłoby was skłócić. Takie moje zdanie."
No i zaczęła się kłótnia, której nie będę tutaj przytaczał, bo gdzie dwóch gimnazjalistów się bije, tam student nie pije.

Oj, dobra, no prawie koniec. Nie mogłem się powstrzymać i dodam jeszcze jeden komentarz, takiej tam, znanej specjalistki, która od dawna udziela się w tej "samoorganizującej się grupie fejsbukowego wsparcia"*.

P. W. S: "Ej sory, ale jesteś głupia i naiwna. To co napisałaś gdybym ja przeżyła to chyba by już dawno dostał w pysk i zniknął z mojego życia . Wiem,że miłóść jest ślepa ale tworzycie toksyczny zwiazek . Taki koleś jest dla mnie przegrany ,dlatego odpuść sobie!!!!!! Przespał się z dziewczynami kidy był z Tobą ,cało wał sie z Twoją kumpelą ,okłamał . A z tym związkiem na odległość to jest nie prawda ! jak kogoś kochasz to wytrzymasz bez zdrady ,jestescie w kontakcie i jest okej . Szkoda mi Ciebie dziewczyno ! przejrzyj na oczy poki nie jest za pozno ! Żebyś potem nie zalowala ! To nie ma przeszlosci !"

I'm out.


*Nazwa strony brzmi inaczej ;)
PS. Powyższym tekstem nie miałem zamiaru nikogo urazić. Gdyby mi na tym zależało, nie ukryłbym imion i nazwisk pod inicjałami. Raczej chciałem zwrócić uwagę na sposób w jaki wyrażają się dzisiaj ludzie w internecie, szczególnie, gdy przepełniają ich emocję. Temat oczywiście będę nadal drążył, choć może w mniej spektakularny sposób...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.