" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Inspirowane Laurą

Gorąca plama krwi rozmazała się na chmurach opasających zachód. Trwale wypaliła się na powierzchni mojej siatkówki. Przez chwile cały świat był szkarłatnym tworem zrodzonym z czystego ognia. Naprzeciwko mnie siedziała dziewczyna, której nie spytałem o imię. Gdy pociąg stanął na stacji, gdzieś między Tczewem, a Bydgoszczą, moje oczy połykała senność, jednak zdążyłem zarejestrować mały, czerwonawy notes. Wyjęła go ze swojej torby i wyprostowała plecy. Na małym, rozkładanym stoliczku, zaczęła zapisywać jakieś słowa. Może były to osobiste notatki, zwyczajne przypomnienie o spotkaniu lub zadaniu do wykonania. Tylko, że coś podpowiadało mi w duchu, że ta młoda dziewczyna, w swym małym notesie, zapisuje drobnymi literami, krótki wiersz o krwawiącym niebie.
Sztywne plecy i brązowy wodospad włosów. Zamknąłem oczy i już więcej na nią nie patrzyłem. Pociąg zatrząsł się gwałtownie, Bydgoszcz była blisko.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.