" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



wtorek, 27 września 2011

Wrześniowe zagwozdki

Jeszcze jedno słowo o wyborach, o rządzie i politykach, a ja spalę telewizor i skasuje gg.
Jeszcze jedno, piękne i bardzo wartościowe artystycznie, zdjęcie jakie zobaczę na fejsbuku, a mnie już tam nikt nie zobaczy na pewno.
Ogólnie, tak niespodziewanie, okazało się, że nie jestem jak drewno, jednak mam jakieś uczucia.
I zupełnie niespodziewanie, wszystko idzie zgodnie z planem, który układam na poczekaniu, zazwyczaj dzień przed właściwym działaniem.
I nawet Gdańsk nie wydaje się tak daleko.
I nawet sen przychodzi jakoś lekko.

Mniejsza.

Przydałoby się takie coś, co pozwoliłoby zatrzymać ten uroczy wrzesień dla siebie na zawsze. Jakieś szklane naczynie, wiecie, jak na filmach, te kulki wypełnione śniegiem, tylko, że w takiej kulce ktoś by zamknął ten wrzesień. I poprzedni. Albo całe życie, utrwalił i pozwolił śledzić i przeglądać, cofać, przewijać, zatrzymywać.

Mniejsza.

1 komentarz:

  1. :) żeby nie było ze nie czytam : polityka = syf
    wiersz - bardzo ładny :)
    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.