Cztery książki w cenie jednej.
W Olsztynie, na przeciwko ratusza, a więc w samym sercu miasta, niewielki lokal zajmuje księgarnia De Facto Outlet.
Zaglądamy tam czasem by wydać resztki naszych pieniędzy na kilka stosów mocno przecenionych książek. Często bierzemy w ciemno, sugerując się jedynie opisem z tyłu okładki. (Dzięki temu wiem jak ważne jest zachęcające streszczenie, które się tam umieszcza).
Wbrew panującej opinii, iż rynek wydawniczy ma się źle, w tej konkretnej księgarni, zawsze ktoś się kręci, podobnie jak w antykwariacie na Grunwaldzkiej, czy przy stoisku z książkami w Empiku.
Dlatego zdziwił mnie tekst jaki przeczytałem na jakiejś ulotce znalezionej w restauracji. "Homo Sapiens Czytający". Jakaś pani (choć sądząc po zdjęciu, może to być dziewczynka) podróżując pociągiem doznała nagłego olśnienia, ponieważ zauważyła bardzo wielu ludzi, którzy zaczytywali się w różnych książkach. Sensacja! Ludzie jednak czytają! Coś nieprawdopodobnego, więc skąd wziął się ten pogląd? Skąd ta plotka, że literatura umiera? Skąd media i wszyscy ci ludzie od statystyk, wytrzasnęli slogan "pół książki rocznie"? Sensacja!
Ponad dwa lata bujam się po szynach. Jechałem już o każdej możliwej porze, w każdą możliwą stronę, z różnymi prędkościami, w różnym standardzie i towarzystwie. Widziałem wiele, nie wszystko, ale dostatecznie dużo by móc na podstawie własnych doświadczeń, wyrażać opinie.
Ludzie czytają wszędzie, szczególnie, gdy mają przed sobą widmo kilku godzin spędzonych na bezczynnym siedzeniu w miejscu. Owszem, zdarzają się dni, że jestem jedynym człowiekiem w przedziale, który nie gapi się w okno lub w laptopa lub nie śpi, bo przeważnie ludzie w pociągach śpią.
Ja sam lubię czytać, ale robię to rzadko, tylko na trasach, które znam już na pamięć, ale nie tam i nie wtedy, gdy krajobraz za oknem maluje się o wiele ciekawiej niż jakikolwiek opis wymyślony lub spisany na potrzeby lektury.
Wnioski? Nie należy wyciągać pochopnych wniosków na podstawie pojedynczej obserwacji.
Mniejsza. Pora na jajecznicę!
I jeszcze kilka fotek, które zrobiła Kazikowa. Nasze znaleziska. (Pod każdym zdjęciem cena.)
4.70
7.70
5.00
9.70
dobre książki w dobrej cenie, myślę że musimy się tam jeszcze wybrać po te o fotografii i te z dolnej półki, no i może Zafona? Chociaż za niego to sobie liczą większe sumkiii mmmmhmhm.....
OdpowiedzUsuń