" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



wtorek, 29 października 2013

Komentarz do rzeczywistości #2

Dziś postanowiłem zastanowić się nad dwiema sprawami, które w ostatnim czasie wywołały pewną wrzawę w społeczeństwie.
Ponadto na końcu opowiem wam o pewnym wyzwaniu związanym z codziennym blogowaniem.


Wydaje mi się, że nie opisywałem tej sprawy na łamach Aerarium, ale pamiętam, że byłem nią poruszony. Trzech nastoletnich chłopaków, stojąc na kładce, zrzucało ciężkie, lodowe bryły na przejeżdżające niżej samochody. Świadkowie mówią, że nie był to pierwszy przypadek, gdy te trio bawiło się ludzkim życiem w ten sposób.
Oczywiście doszło do tragedii, ponieważ bezmyślne chłopaki cisnęły lód prosto do kabiny ciężarówki. Kierowca, choć otrzymał poważne obrażenia i był w totalnym szoku, wyszedł jeszcze z pojazdu, dopiero po chwili zmarł.
Sąd okazał się dla nich pobłażliwy, zapewne litując się nad wątłością intelektualną całej trójki. Sześć lat to przecież bardzo dużo dla młodego człowieka, który dopiero wkracza w dorosłe życie. Ja jednak bym wolał, żeby taki, bardzo wadliwy, element społeczeństwa, był od niego skutecznie izolowany.
Nie wiadomo, czy którykolwiek z nich zdaje sobie sprawę z tego jak wielką krzywdę wyrządził rodzinie zmarłego. Można mieć jedynie nadzieję, że sędzia prowadzący apelację, którą już zapowiedziano, spojrzy na tych gówniarzy surowszym wzrokiem.

2. Link do felietonu na Facebooku. O filmie Mój biegun - Filmweb.
Czyli o tym jak z zwykłego, niezbyt rozgarniętego człowieka, zrobić rozpoznawalną markę, tak zwaną "gwiazdę".
Historię Jasia Meli (nigdy Jana albo Janka, tylko właśnie Jasia...) zna cały kraj. Chłopak miał w wieku 13 lat poważny wypadek, potem poznał znanego podróżnika i himalaistę, który zabrał go na oba bieguny.
Historia idealna na film, więc nie można się dziwić, że takowy powstał. Nie jest to oczywiście produkcja ambitna (po polskiej kinematografii nie należy spodziewać się wirtuozerii), ani w jakimś stopniu porywająca.
Po lekturze felietonu, do którego odnośnik znajduję się powyżej, przyszła mi do głowy pewna refleksja, którą dodatkowo wzmocniła informacją opisana w punkcie pierwszym. Czy nasze społeczeństwo nie jest zbyt pobłażliwe dla idiotów? Wiem z autopsji co to znaczy być debilem, bo niejednokrotnie ośmieszałem się publicznie. Jednak czyny te nie uchodziły mi płazem, zawsze znajdował się ktoś, kto piętnował moje zachowanie. Poza tym, nigdy nie ryzykowałem własnym lub cudzym życiem.
W obu opisanych wypadkach mamy odrębną sytuację. Ktoś wykazał się głupotą, bo rzucał z kolegami bardzo ciężkie bryły lodu na drogę albo wszedł do transformatora, ignorując ostrzeżenia i robiąc to w trakcie deszczu. Mniejsza o to, czy transformator był zabezpieczony czy nie, przecież nastoletni człowiek zdaje sobie sprawę czym są te niewielkie budynki z trupimi czaszkami i piorunem na drzwiach.
Mimo to sąd przyznał mu odszkodowanie i całkiem przyzwoitą rentę. Mimo śmierci kierowcy, trójka nastolatków przesiedzi w więzieniu od czterech do sześciu lat. To dwa, odległe przykłady ludzkiej głupoty, która nie została potępiona w sposób dostateczny.

Wniosek jest prosty. Głupi ma zawsze szczęście, więc opłaca się bycie idiotą.
*
Teraz jeszcze krótko o "Wyzwaniu Kominka" i nadchodzącym wydarzeniu.

Milena na swoim blogu rzuciła wyzwanie, którego zamierzam się podjąć. Z grubsza chodzi o to by przez miesiąc codziennie publikować nowy, wartościowy wpis. Jak ktoś z was ma bloga i chciałby do tej akcji dołączyć, zapraszam do Mileny, albo na facebooka.
**
30 października w gdańskim barze LOFT (niedaleko Wielkiego Młyna) odbędzie się V Konkurs Jednego Wiersza im. Stanisława Gostkowskiego. Wszystkich koneserów poezji serdecznie zapraszam.
***
Miejscy truciciele z bloga Trujmiasto.pl przeprowadzili wywiad z moją znajomą Zuzanną Dolegą. Polecam poczytać TUTAJ.
*



2 komentarze:

  1. Nigdy bym nie pomyślała, aby porównać te oba przypadki, ale faktycznie, mają wspólny rdzeń. Głupota jest niemal wszędzie, ale problem się pojawia, gdy przez czyjąś głupotę innym dzieje się krzywda.
    Trzymam kciuki, aby udało Ci się przez miesiąc codziennie dodawać coś nowego ;) może sama podejmę się tego zadania wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar wytrwać w swoim postanowieniu, lecz boję się, że spowoduje to przerost treści nad formą i wkrótce będę miał 30 nowych postów, ale za to 10 czytelników mniej, bo znudzą im się moje wpisy. No jestem ciekaw jak się to rozwinie.

      Usuń

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.