" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



niedziela, 6 października 2013

tl;dr

Za każdym razem, gdy wrzucam jakiś większy tekst  do sieci, spotykam się ze specyficzną reakcją czytelników. 
Niech ten kot posłuży za przykład.
Tl;dr - skrót od "too long didn't read" (za długie nie czytałem).

Nie ważne czy jest to dziesięć zdań, czy może szesnaście akapitów, rozwleczonych na trzy strony. Zawsze pojawi się ktoś, kto z dumą napisze "tl;dr" i ludziom będzie się to podobać, jako celny komentarz wobec ściany tekstu, którą stworzyłem. 

Rozumiem, że dla niektórych rozbudowana treść jest przeszkodą i wolą, gdy ktoś streszcza im całą fabułę w jednym zdaniu (co też jest częstym zjawiskiem). Nie piętnuję takich osób, raczej lituję się nad losem tych nieszczęśników, którzy odbierają sobie całą przyjemność, płynącą z lektury.
Zastanawia mnie jednak coś innego. Gdzie leży źródło tego "upraszczania" rzeczywistości? Może dzisiejsi użytkownicy internetu, którzy nie szanują czyjejś pracy, włożonej w pisanie, są wczorajszymi uczniami, masowo wykupującymi streszczenia szkolnych lektur? Informacyjny bezkres sieci sprzyja takiemu zachowaniu.

Przykład typowego czytelnika.
Wnioski mogą być różne. Z jednej strony czytelnictwo w społeczeństwie spada, papier odchodzi do lamusa, a gazety mają coraz mniejszy nakład (patrz tabelka poniżej). Natomiast w internecie mamy prawdziwy rozkwit portali informacyjnych lub informacyjno-społecznościowych. Dzięki temu możemy wiedzieć wszystko o wszystkich w ciągu kilku sekund. Tylko rodzi się pytanie - komu będzie się chciało czytać te setki tysięcy znaków zalewających ekran?

Kliknij, aby powiększyć
Źródło


5 komentarzy:

  1. Mnie się wydaje, że to się bierze z ilości treści w internecie; jest tego tak wiele, że niektórym pewnie szkoda czasu, żeby przysiąść nad czymś dłużej i przeczytać, skoro ma otwarte jeszcze 20 zakładek, a we wszystkich jest coś, co go interesuje. Już nie wspominając o zrozumieniu tego, na co się tylko szybko rzuci okiem. Ale i tak bardziej mnie zasmuca nieczytanie książek; coraz rzadziej mogę trafić na osobę, z którą można podyskutować o jakimś tytule albo się wspólnie poekscytować, jaka książka była super, albo co będzie dalej. To są świetne doznania.

    P.S Tu Lux (w wersji żeńskiej ;)). Zamknęłam póki co bloga na wordpressie z czym od dawna się nosiłam, jeszcze nie wiem, co z nim zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że ilość treści w internecie jest tak przytłaczająca, a zarazem wszystko jest tak interesujące, że nie sposób poświęcić temu wszystkiemu czasu. Ale, moim zdaniem, gdy przestajesz poświęcać czas na takie drobnostki to jak masz znaleźć czas na książkę?

      Zostań na blogspocie, wydaje mi się, że jest przyjaźniejszy :P

      Usuń
  2. To chyba bierze się trochę z tego, że odbieramy coraz więcej informacji i nie ogarniamy wszystkiego naraz albo nie potrafimy wybrać z tego ogromu tego co najbardziej wartościowe. I po to sięga się do Internetu, gdzie o wszystkim w skrócie jest napisane i ludziom to wystarcza. Nie chcą wiedzieć więcej. Co do czytania książek, to wielu ludzi nie wyniosło z domu zamiłowania do czytania, bo na przykład jedyną książką w domu była książka kucharska, a rodzice sami nie czytali zbyt wiele, a dziecko wtedy uczy się, że nie trzeba czytać. Ale według mnie nie jest tak źle, znam wielu ludzi, którzy nie mogą wytrzymać bez codziennej lekturyi. Więc może nie ma co się martwić i przekazać tą umiejętność swoim dzieciom. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tymi słowami uspokoiłaś moje obawy o przyszłość czytelnictwa w naszym kraju :)

      Usuń
  3. a ja lubię długie teksty. prawdopodobnie dlatego, że sama mam problem ze skleceniem czegokolwiek, co będzie dłuższe niż pół strony i nadal będzie miało sens:) lubię czytać, więc denerwuje mnie coraz powszechniejsze traktowanie wszystkich tematów po łebkach, coraz ciężej jest znaleźć dobry artykuł w sieci, który analizowałby temat od początku do końca.
    a tak w ogóle... po taki wstępie liczyłam na dłuższy tekst :D

    OdpowiedzUsuń

Pisz śmiało. Wytykaj błędy, ubliżaj, rzucaj mięsem.