" – Ja się tu chyba powieszę – pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe..."



Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmęczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zmęczenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2011

"Gdybyśmy mieli troszkę wiecej czasu..."

Pamiętasz?
Ludzie uważają, że czas jest ważny, ponieważ sami go wymyślili.

Przeczytaliśmy tyle mądrych książek i jakoś nie specjalnie czujemy się mądrzejsi, ale przynajmniej, jeśli kiedyś zabraknie nam drewna będziemy mieli czym palić w piecu.
Czas. Wszystko się kiedyś kończy. To już chyba jedno z praw fizyki, które ostatnimi czasy zwykły być naginane przez tak szalone i niezrozumiałe epizody w naszym życiu.
Bo niby co w naszym świecie pozostało jeszcze stałe? Nawet Bóg podług mojej koncepcji świata jest zmienny, nawet miłość to szalejący żywioł, tak trudny do opanowania.
Stąd pojawia się strach przed odmiennością i niepewność nadchodzącego dnia ogarniająca nas każdego wieczoru. Czy naprawdę warto nad tym wszystkim rozmyślać? Pewnie, że nie.
Znów śniły mi się zamarznięte tramwaje, ulice pokryte śniegiem i szron na szybach samochodów, jakby lodowa apokalipsa ziściła się w moich nocnych myślach.
Jeśli nic nie jest pewne ani stałe, jak mam wierzyć w to, że znów zaspałem na zajęcia?

czwartek, 16 grudnia 2010

Niekochany nie zdradza

 Chciałbym jej napisać:

Róża kiedyś zwiędnie, a tusz się rozmaże,
ale nic nie zmieni uczucia, którym Cię darzę.

I dać jej to przypięte do małej różyczki.


Napisałbym to nawet świadom tego, że ona tego nie przeczyta bo przecież mogę nie znaleźć w sobie odwagi by jej to pokazać. Zauroczenie to piękna rzecz, szkoda, że zawszę się przez nie zawodzę.

Jestem szpetny i nie mam ochoty zabrać się do roboty. Czuję jak coś wysysa ze mnie siły.